Pokazywanie postów oznaczonych etykietą remix. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą remix. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 lipca 2014

Z prądem vol. 1

Godzina wyznań - od dobrego miesiąca, dzięki pewnym czynnikom, siedzę głównie z elektroniką w uszach. Ci co mnie znają, to wiedzą, że potrafię się wkręcić w jakiś gatunek i to tak na dłuższy czas. Tak miałam między innymi z dubstepem, który towarzyszył mi podczas zimowej sesji. Dziś postanowiłam podzielić się z Wami wybranymi smaczkami elektronicznymi (które mogą trącić lekkim housem). W końcu o tej muzyce za dużo powiedzieć nie mogę, bo albo się ją czuje albo nie. Teksty są raczej ubogie, ale przecież nie o tekst tutaj chodzi. Ach i jak wiecie lub nie, wybieram tylko jedną wersję/remix piosenki. Zaczynamy ;)

Booka Shade to chyba najsmaczniejsze frankfurterki jakie jadłam. Jeśli niemiecka scena muzyczna kojarzyła sie Wam wyłącznie z Tokio Hotel i Rammsteinem to Booka Shade stanowi ciekawą odskocznię. 


Po Frankfurcie warto zahaczyć o Austrię, w końcu po sąsiedzku. Ladies and gentlemen, przed Wami Max Manie.



Jednym z moich fetyszy jest znajdywanie zespołów z zakątków świata jak np. Wyspy Owcze. Tym razem spełniło się jedno z moich małych muzycznych marzeń i dokopałam się aż do Kazachstanu! W prawdzie tylko 1/2 zespołu pochodzi z tego kraju, ale i tak uważam to za zwycięstwo. Wakacyjnie zagra teraz Maribou State. 

Na zakończenie, przedstawiciel mojego ulubionego skandynawskiego kraju, czyli Danii. Trentemøller - DJ i producent muzyczny, zwłaszcza w kawałku "Moan" przypomina mi GusGus. Może dlatego zahipnotyzowałam się dosłownie w parę sekund. Tak, żałuję, że mnie  nie ma na Audioriver Festival.


sobota, 8 lutego 2014

Kanadyjska przygoda z dubstepem


Student to jednak kreatywną istotą jest. W tym roku odkryłam, iż przyswajanie wiedzy na egzaminy, naprawdę dobrze mi szło przy chillowym dubstepie i remixach. Dość niewielka playlista, bo ciut ponad 20 kawałków, zapętlanych przez dwa tygodnie. Jestem dziwna? Bardzo możliwe. Jednak, skoro oceny są zadowalające, to coś w tej muzyce musi być ;) 

Tworząc playlistę, wyjątkowo do gustu przypadły mi kawałki Adventure Club, jak się później okazało ten przystojny duet pochodzi... z Kanady. Przypadek? Nie sądzę. A jak wiadomo, wszystko co kanadyjskie smakuje lepiej - może dlatego w ciągu jednego tygodnia dwukrotnie odwiedziłam kanadyjską burgerownię, ale dziś nie będę pisać o jedzeniu, chociaż muszę przyznać, że poutine był zacny. 

Montrealski duet Adventure Club stanowią Christian Srigley & Leighton James. Początkowo duet był nastawiony na tworzenie muzyki z gatunku hardcore pop-punk, jednak dość szybko zeszli na ścieżkę elektroniczną. I na dobre i to wyszło. Kanadyjczycy bardziej są znani z remixów jakie tworzą, niż ze swoich oryginalnych kawałków. 
Co charakteryzuje utwory Adventure Club? Przede wszystkim nazwałabym to łagodną/chillingową wersją dubstepu, gdyż beaty są mocne, ale nie irytująco przytłaczające, a całość dopełnia przyjemny, wysoki żeński wokal. 

Do najbardziej popularnych remixów należą "Crave you" Flight Facilities, "Lullabies" Yuna, "Youth" Foxes czy "Collect call" Metric - wszystkie polecam.



&


Dzielę się wcześniej wspomnianą playlistą, z dnia na dzień się powiększa :) 

wtorek, 17 grudnia 2013

Powerful voice

Jestem wybredna, ale wydaję mi się, że coraz bardziej zaczynam się przekonywać do R&B ;)

Ella Eyre... od czego by tu zacząć. Przede wszystkim zazdroszczę jej niesamowitego głosu, a także tego, że ma 19 lat a już współpracowała z Bastille ("No angels"), Rudimental ("Waiting all night"), Tinie Tempah ("Someday") czy Naughty Boy ("Think about it")... w sumie włosów też jej zazdroszczę.

Ostatnio w poszukiwaniu muzycznych nowości, natknęłam się na najnowszą piosenkę Elli "Love Me Like You" i od razu zostałam zahipnotyzowana. Spokojny beat na początku połączony z energetycznym refrenem... rozpływam się! Odnośnie tekstu również nie mam żadnych zastrzeżeń, a często przecież bywa tak, że słowa piosenki są bardziej płytkie niż kałuża na Saharze. Zdecydowanie polecam "Love Me Like You" i zachęcam do 'zapętlania' ->  "Love Me Like You"

Kolejnym świetnym kawałkiem jest "Deeper", który obecnie możecie usłyszeć jako nowość na niektórych radiostacjach.


Dla odmiany proponuję również bardziej chillową wersję piosenki w remix'ie Oflynn.
PS odnośnie wideo do remixu- z chęcią bym przygarnęła te dwa plakaty z cytatami z piosenek The Killers ;)

Nie mogłam sobie odmówić zapostowania tego mash-up'u. 
Chyba nigdy mi się nie znudzi. Too good to handle!