Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kings of Leon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kings of Leon. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Solo w duecie

Smoke & Jackal to solowy projekt dwóch mężczyzn z niesamowicie wielkim ego, (chociaż podobno przy tworzeniu materiału do EP-ki, ego nie odegrało żadnej roli). We didn't bring any egos to it - wypowiedział się Jared Followill... cóż... polemizowałabym. ;) I właśnie Jared, basista z Kings of Leon, również tutaj popisuje się swoimi zdolnościami grania na pięknym instrumencie, jakim jest gitara basowa. Co więcej, przyznam, że naprawdę dobrze mu to wychodzi. Wraz ze swoim przyjacielem Nickiem Brownem (wokalista zespołu MONA oraz Smoke & Jackal) postanowili nagrać parę kawałków w domu tego drugiego. Co z tego wyszło? Głosy są podzielone, jedni są zachwyceni, inni trochę mniej. Osobiście na 6 piosenek tylko połowa przypadła mi do gustu. Nie wiem, może wciąż wyczuwam to wielkie ego, które przeszkadza mi w odbiorze pozostałych kawałków, a może jestem wybredna, a może się po prostu nie znam, o!


Utwór, który zawsze polecam jako pierwszy to "Save Face". Spełnia swoje zadanie przy słuchaniu z zamkniętymi oczami wręcz idealne. Jak dla mnie ma jakiś tajemniczy urok. Przykładowo takie włóczenie się wieczorem po mieście, z tą piosenką w słuchawkach, mogłoby wyprodukować dość przyjemne ciarki. Chyba kiedyś spróbuję...
Natomiast, singlem promującym EP-kę (EP No. 01) był utwór "No tell". Tekstu może komentować nie będę... ale ogólnie kawałka da się słuchać. Wygląda na to, że to nie koniec Smoke & Jackal. Zarówno na Instagramie Jareda jak i Nicka, pojawiły się ich wspólne zdjęcia i podpisy zapowiadające drugą mini płytę. Poczekamy, zobaczymy. Może nowy materiał bardziej przypadnie mi do gustu. 



środa, 18 grudnia 2013

Cover part. 2

Kolejna odsłona tego co Dżoana lubi najbardziej, czyli covery! Kiedyś muszę wreszcie się zabrać za zrobienie mojej listy Top10...20...50 coverów... może potraktuję, to jako postanowienie noworoczne? ;D


Dziś na warsztat idzie Robyn, a dokładnie jej twórczość w wykonaniu innych artystów. Za pewne większość z Was kojarzy "Dancing on my own" - chyba najpopularniejszy utwór tej szwedzkiej blond wokalistki. Doskonała piosenka, która nadaje się na sylwestrową playlistę... zwłaszcza na sylwestra dla osób określających swoją przynależność do grupy forever-alone (jeśli by nawiązywać do tytułu utworu ;)).

Dla przypomnienia oryginał piosenki -> Robyn "Dancing on my own"

Czas na cover w zupełnie innym wydaniu. Nie sądziłam, że z tego kawałka można zrobić wyciskacz łez... a jednak. Kings of Leon podczas programu Live Lounge BBC Radio1 przerobili "Dancing on my own" na smutną, romantyczną... po prostu piękną balladę. Zdecydowanie jeden z moich ulubionych coverów (i nie mówię tego dlatego, że jestem KOL-holiczką). Posłuchajcie sami!


Jestem łaskawa i podzielę się jeszcze jednym coverem. Zapewne ucieszy Was wiadomość, iż jest on wykonany przez kanadyjski zespół - Austra (PS dla nich zarezerwowałam osobny post więc stay tuned).

Oryginał -> Robyn "None of them"

Powoli w mojej głowie kształtuje się teoria, iż z utworów Robyn da się stworzyć piosenkę w zupełnie innym klimacie. Nie tylko KOL tego dowiedli, ale także Austra. Wersja Kanadyjczyków jest bardziej mroczna, a przez wysoki i drżący głos Katie Stelmanis można dostać gęsiej skórki. 


sobota, 7 grudnia 2013

KROQ Almost Acoustic Christmas

Czasami zazdroszczę osobom cierpiącym na bezsenność... zwłaszcza kiedy chodzi o livestreamy koncertów z zachodniej części Stanów Zjednoczonych. Dla tych co gubią się w strefach czasowych podpowiem, że różnica czasu między Los Angeles a Warszawą wynosi +9h. Dlatego koncert, rozpoczynający się w sobotę o 18:00 to u nas jest to dość bolesna godzina jaką jest 3:00 w nocy.. i to na dodatek w niedzielę.




Almost Acoustic Christmas jest to coroczny mini-festiwal organizowany przez radiostację z Los Angeles - KROQ-FM. Pierwszy festiwal odbył się w 1989 roku i z każdym rokiem stawał się bardziej popularny. Dochód z koncertów przekazywany jest na rzecz różnych organizacji charytatywnych, w tym roku przeznaczony jest on dla ofiar na Filipinach. Transmisje można obejrzeć za darmo na stronie radia.

Właśnie w ten weekend (7-8.12.2013) dzięki amerykańskiej radiostacji KROQ-FM możemy zobaczyć występy gwiazd takich jak Lorde, Arctic Monkeys, Kings Of Leon, Foals, Capital Cities czy Grouplove. Niestety są to tylko 30-minutowe bądź 45-minutowe transmisje, jednak czasami usłyszenie swojej ulubionej piosenki w wersji live potrafi doskonale poprawić humor.

cały program oraz link do transmisji znajdziecie tutaj 

Dla ułatwienia line-up wg polskiego czasu 

SOBOTA w USA (PST)/NIEDZIELA w Polsce (noc/blady świt/ranek)
Kings of Leon: 7:30 – 8:15 - headliner
Vampire Weekend: 6:45 – 7:30
Queens of the Stone Age: 6:10 – 6:45
AFI: 5:35 – 6:10
Arctic Monkeys: 5:00 – 5:35
Cage the Elephant: 4:30 – 5:00
Grouplove: 4:00 – 4:30
New Politics: 3:30 – 4:00
Foals: 3:00 – 3:30

NIEDZIELA w USA (PST)/PONIEDZIAŁEK w Polsce (noc/blady świt/ranek)
Arcade Fire: 7:30 – 8:15 - headliner
Phoenix: 6:45 – 7:30
Lorde: 6:10 – 6:45
The Neighbourhood: 5:35 – 6:10
Capital Cities: 5:00 – 5:35
Fitz and the Tantrums: 4:30 – 5:00
Portugal. the Man: 4:00 – 4:30
Bastille: 3:30 – 4:00
Atlas Genius: 3:00 – 3:30

PS Mam nadzieję, że za dużo nie namieszałam i że udało mi się poprawnie skonwertować czas z LA-Warszawa. 

PS 2 Koczowanie całą noc z kubkiem kawy w ręce nie jest łatwe. Dla tych co lubią sobie w nocy pospać mam informację na pocieszenie - po zakończeniu pierwszego dnia festiwalu, wszystkie występy będą re-streamowane przez cały dzień, aż do rozpoczęcia dnia drugiego. Również dzień drugi będzie re-streamowany przez 24h.