Pokazywanie postów oznaczonych etykietą po polsku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą po polsku. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 marca 2014

Powiew świeżości z Polski


Trawa zaczyna się zielenić, ptaki wracają z voyagy, dlatego dziś jako pierwszy zwiastun wiosny (tak wiem, ze jeszcze zostało dwa tygodnie) na blogu pojawia się polska świeżynka - ATLAS AXIS. 

Lucy i Dymitr to rodzeństwo cioteczne, zakochane w muzyce od dzieciństwa. Poszukując muzycznych inspiracji, wreszcie wykształcili swoje gusta, a także styl, w którym zaczęli tworzyć. Przypadek Atlas Axis to taki muzyczny "związek" na odległość. Dymitr wyjechał bowiem do Londynu, a Lucy została w Warszawie. Pierwsze próby nagrania czegokolwiek do łatwych nie należały... wiecie jak to jest z rozmowami na Skype, a raczej z jakością połączenia. 


Po cichu kibicuję wszystkim młodym, polskim zespołom, które kochają muzykę i wiedzą jak ma wyglądać ich produkt. Atlas Axis jak dla mnie spełnia te kryteria. Na chwilę obecną zespół ma nam do zaproponowania jedynie utwór "Bird", dlatego cały mój dzisiejszy wywód kręci się wokół tej jednej piosenki. Kawałek jest z resztą bardzo apetyczny, zwłaszcza pod względem syntezatorów. Na początek dostajemy męski wokal, z dość wysokimi dźwiękami, które w dalszej części utworu przyjemnie zamieniają się w basowe brzmienie i doskonale sprawdzają się przy partiach śpiewanych razem z Lucy. Nie znam się na budowie ucha, ale moje jest dość cienkie, dlatego przeważnie przykuwam uwagę do dźwięków i rytmu, niż do śpiewanego tekstu, jednak tym razem słowa do "Bird" zasługują na pochwałę. 


Zespół bierze udział w konkursie SKODA Auto Music, który umożliwiłby im m.in. nagranie swojego materiału. Dlatego jeśli przyjemnie się Wam słuchało utworu "Bird" to możecie oddać głos na Atlas Axis pod tym linkiem. 

czwartek, 7 listopada 2013

Mieszanka międzykulturowa

Très.B niewątpliwie najmilsza niespodzianka tegorocznej edycji krakowskiego festiwalu Coke Live Music Festival. Z powodów technicznych koncert Wu-Tang Clan został przeniesiony na godzinę 1:00, a na ich miejsce z Cracow Stage na Main Stage trafiła formacja Très.B. Pomijając fatalną organizację festiwalu, muszę przyznać, że przeniesienie koncertu Très.B na główną scenę było jedną z najlepszych decyzji organizatorów. Zespół nie tylko oczarował publikę, ale i wprowadził doskonałą atmosferę przed występem Florence and The Machine. 

Très.b na CLMF

Très.B to duńsko-angielsko-holendersko-amerykańsko-polska grupa muzyczna. Mieszanka kulturowa gwarantująca nam oryginalne brzmienie. W dorobku zespołu znajduje się jedna EP-ka oraz 3 albumy studyjne: Scylla and Charybdys, The Other Hand, 40 Winks of Courage. Pomimo charakterystycznego głosu polskiej wokalistki, każda płyta różni się od siebie, co bardzo doceniam u artystów. Uważam, że eksperymentowanie z nowymi brzmieniami jedynie zwiększa wartość zespołu pokazując czy jest on w stanie się rozwijać, a nie tylko serwować nam jeden oklepany schemat. 



Très.B / Misia Furtak

Osobiście najbardziej do gustu przypadł mi ostatni album 40 Winks of Courage-psychodeliczny, melancholijny, nie pozbawiony surowych brzmień. Z tego właśnie albumu pochodzi nagranie "The Goose Hangs High", tutaj w wersji live, w którym nie ukrywajmy, jestem zakochana. 



Dla porównania utwór z wcześniejszego albumu The Other Hand, zawierający bardziej żywe, indie dźwięki, do posłuchania tutaj -> Tres.B - 'Venus Untied'

Zespół w tym roku ogłosił, iż robią chwilową przerwę, a Misia spróbuje sił w solowej karierze pod pseudonimem Misia Ff. Głos wokalistki często jest porównywany do skrzyżowania PJ Harvey z zachrypniętą Björk. Tym razem będziemy mogli usłyszeć utwory wykonane w języku polskim. W sieci już możemy posłuchać pierwszego singla "Mózg" -> Misia Ff "Mózg"
Potencjał jest, pomysł też. Osobiście trzymam kciuki. A wy? Jak wam się wydaje, czy Misia poradzi sobie na polskim rynku muzycznym?