Pokazywanie postów oznaczonych etykietą retro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą retro. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 lutego 2014

Południe USA w stylu retro

Południowy rock połączony z soulem, czyli śpiewanie tego co leży nam na duszy - tak właśnie by można opisać Alabama Shakes. Mam nadzieję, że nie muszę pisać z jakiej części USA pochodzą ;)

Album Boys & Girls sprawia, iż mam ochotę wsiąść do pickupa i jechać w nieznane po równych i pustych drogach południowych Stanów... ale może to tylko ja? Najlepiej sami posłuchajcie płyty w linku poniżej i dajcie mi znać czy ktoś chce jechać ze mną.
Alabama Shakes (bandcamp)

Trzeba przyznać, że Alabama Shakes tworzą niesamowitą muzykę, pełną emocji, przepojoną wręcz amerykańskością, która trafia w każdy nerw naszego ciała, natomiast sami członkowie zespołu są jak najbardziej normalnymi obywatelami USA, których po prostu zaskoczyła kariera muzyków. Większość demo została nagrana w 2011 roku kiedy to Brittany, Steve, Zac & Heath wykonywali swoje dotychczasowe zawody. Przykładowo, perkusista Steve pracował w elektrowni atomowej, a wokalistka Brittany Howard, mieszkała w przyczepie gdzieś na skraju lasu, a z zawodu była listonoszką. (Z ciekawostek mogę dodać, że Brittany będąc nastolatką, śpiewała w zespole punkowym... cóż, wykrzyczała się, a teraz ma kuszącą barwę głosu ;))



Jedno demo sprawiło, że świat Alabama Shakes obrócił się o 180 stopni. Zagrali jako support na CMJ Festival w Nowym Jorku, a po powrocie spotkała ich słodko-gorzka niespodzianka - prawie milion fanów na Facebooku oraz wypowiedzenia z pracy... Ale w końcu, im bardziej oryginalna i interesująca biografia zespołu, tym lepiej! 


Bless my heart/ Bless my soul/ Didn't think I'd make it to 22 years old



wtorek, 24 grudnia 2013

Time for some blues & soul


Ho ho ho świąteczny post!
Domyślam się, że większość z Was ledwo może się podnieść do pozycji wertykalnej, i naprawdę to rozumiem, ale wierzę w umiejętności Waszych palców *scroll scroll* ...więc ...może przeczytajcie jednym okiem, posłuchajcie dwoma uszami i wróćcie do jedzenia? ;D


Doszłam do wniosku, że odrobina staroci Wam nie zaszkodzi. Osobiście uważam, że klimat lat 50-tych czy 60-tych idealnie wpasowuje się do okresu świątecznego. Piosenki tematycznie nie są związane z Bożym Narodzeniem, ale chyba miło jest dla odmiany posłuchać czegoś w stylu retro, prawda? ;)


Odsłona numer jeden: lata 50-te i urban blues w wykonaniu Willie Mae "big mama" Thornton. Piosenkę "Hound dog" bardziej możecie kojarzyć w wykonaniu Elvisa Presleya, jednak pierwotnie piosenka była zaśpiewana właśnie przez Big Mama Thornton. Gdy po raz pierwszy usłyszałam wersję utworu w jej wykonaniu, moja reakcja wyglądała mniej więcej tak: "wooow, jaki głos!". Osobiście preferuję piosenkę w wykonaniu na żywo, niestety jakość dźwięku do najlepszych nie należy.


Teraz odrobina muzyki z duszą, czyli soul w wykonaniu Otisa Reddinga. Jako, że jestem po uszy zakochana w barwie głosu Otisa, tego jak śpiewa i o czym śpiewa...to aż strach pomyśleć co by było gdybym żyła w latach 60-tych :D. I tak o to właśnie, przez dobre 20 minut zastanawiałam się, którą piosenkę zapostować. Ostatecznie zdecydowałam się na "For your precious love", bo wydaję mi się, że nie słyszałam piękniejszej piosenki o miłości... w sumie to jestem pewna^^. A miłość na święta to najlepszy prezent... także dużo radości, miejsca w żołądku na kolejne dni świętowania i kisski od Otisa & Dżoany :)